CZY DA SIĘ ŻYĆ BEZ TV??

Opublikowano

No więc…czy da się tak w ogóle funkcjonować?
Szczerze Wam powiem, że początki są ciężkie. To jak odwyk. 
Od TV, netu czy fb/insta.


Coś co jest częścią [niestety] naszego życia z dnia na dzień przestaje w tej rzeczywistości funkcjonować.
Jak to się w ogól stało, że już 1,5 roku jesteśmy bez dostępu do TV, najświeższych reklam i wszelkiej maści talk showów? Zwyczajnie rzekłabym 🙂Po przeprowadzce do nowego mieszkania, tato Karola obrał sobie za pkt honoru – odłączyć mnie/NAS od tego wynalazku ludzkości. Sam nigdy nie korzystał i stwierdził, że i mi wyjdzie to na dobre.
Nie kupił anteny, nie zostawił wejścia/wyjścia na kable. 
Jako, że ja dwie lewe ręce w temacie mam [ostatnio boje się nawet gwiździe wbijać w ścianę] temat przyjęłam na klatę. Początki były straszne. Jak to odwyk.
Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Poważnie.
Człowiek nauczony przez lata, z domu rodzinnego wyniósł, że TV chodzi non-stop.
Czy oglądasz czy nie, licznik nabijasz. Bo w tle zawsze coś musi lecieć

Obecnie czuje się zdrowsza. I fizycznie [wada wzroku mniejsza] i emocjonalnie.
Brakuje mi delikatnie newsów ze świata. Wieczornych wiadomości na TVN. Koleżanek z działu parentingowego, które zahaczają o programy śniadaniowe.

Jednak jestem spokojniejsza. Czas  taki nastał, że w newsach codzienny chwidzimy tylko złe i negatywne informacje. Kradzieże, morderstwa, samobójstwa, okaleczenia,
zbrodnie maści wszelakiej.
Pozytywnych wieści jak na lekarstwo. Świat przepełnia złe nastawienie.
Widzę to po moich rodzicach. Wychowani na „Rozmowach w toku” i „W11” uważali całe życie [i tak im zostało], że na każdym rogu czeka na mnie kat z siekierą. 
Modeling w czasach mojej młodości był dla nich karą Boską, a moje marzenia największą zbrodnia jaką mogłam popełnić. Bo Cie zgwałcą, zamordują i zakopią.

Pomimo tęsknoty małej i westchnień do aktualności [nielicznych], jest mi dobrze 🙂
Zjadacz czasu został ujarzmiony! 

________________________________________________

 

junior: koszulka – outlet T U || spodenki – NEXT || plecaczek – TUBLU
SHARP AQUOS – ARCOP  TU

Czy zatem całkowicie odcięliśmy się od spędzania czasu na sofie przed samym urządzeniem.
NIE.

To co narzucają nam stacje wymieniliśmy tylko na płyty i YouTube.
Oglądamy tylko filmy czy seriale, które faktycznie nas interesują i o porach, które idealnie nam odpowiadają.
Młodemu selekcjonuję bajki. Wybieram te odpowiednie do wieku i pory. 
Ja w tym czasie mam chwilę na sprawy blogowe lub też na ugotowanie obiadu.

Co zatem gramy w repertuarze juniora:
„Frozen” , „Tanglet” : nasze HITY! Młody uwielbia obie bajki.
Bardzo żywe, kolorowe, obraz szybko się zmienia. Dużo piosenek. Jak tylko lecą, słyszę w kuchni/pokoju jak młody śpiewa sobie na pół bloku razem z głównymi bohaterami 🙂
– Cars’y : obie serie. Karol wyniuchał ostatnio w Kappahl samochodzik z Zygzakiem i nie było opcji, żeby mu go nie wziąć! Zaczęła się fascynacja samochodzikami 🙂 Bajka całkiem fajnie pokazuje co w życiu jest najważniejsze…miłość oraz rodzina/przyjaciele.
– „Marta mówi”: opisuje bardzo fajnie i ciekawie przygody psiaka gaduły. Jedna z moich ulubionych w tym klimacie. Histerie są pouczające i fajnie pokazane. Karol darzy tę bajkę też największym zainteresowaniem.
– „Klub przyjaciół Myszki Miki”: jest klub, jest zabawa. Ciągłe przygody, perypetie i mnóstwo zagadek czekających na szybkie rozwiązanie. Słabość do Myszki mam od lat, dlatego też z sentymentem i ja wracam do niej. Pomimo, że klimat bajki odwrócony o 180 stopni nadal ma w sobie to „coś”.
– „Dora i Diego”, „Świnka Pepa”, „Ciekawski George”: podobny klimat do poprzednich bajek.
Liczne perypetie, zagadki i poznawanie świata. Karol bardzo lubi naśladować te postaci bajkowe. 
Nasz nowość w temacie.

– „Król Lew”, „Smerfy” , „Reksio”, „Miś Uszatek”, „Piotruś Pan”, „Zakochany Kundel” : bajki do których to ja mam słabość, przez sentyment z dzieciństwa i pierwsze seanse puszczane na biało-czarnym TV. Od czasu do czasu oglądamy, jednak wydaje mi się, że Junior jest jeszcze „za młody” na ten klimat.

Czym skorupka przesiąknie za młodu, jak to mawiają.

Filmy/bajki wojownicze. Transformersów, Ninja, Green Lantern, Batmana oraz Supermena na ten czas odpuszczamy. Nie czuję klimatu tych bajek. Agresji i wojen. Zabijania, niszczenia walki.
Ponoć dość popularne, jednak  u nas w domu szybko nie zagoszczą.
Mamy co prawda wersje „ojcowskie” dla dorosłych większości z nich, jednak nie pozwalam, aby młody do nich miał dostęp.

Jak jest u Was moi drodzy?
Uzależnieni jesteście od TV ?
Mamy drogie puszczacie dzieciom bajki? Czy kategorycznie zakazujecie?
Macie jakieś swoje ulubione? Chętnie zglebię temat i pokażę Karolowi jakieś nowości 🙂

PS. Zastanawiacie się pewnie po co ten plecaczek w domu! Czyżbym taką chamską reklamę zapuściłam na blogu 😉
Otóż NIE. Zdjęcia robiliśmy tydzień temu, gdy młody był chory.
Tak bardzo po 6 dniach zamknięcia chciał wyjść do dzieci na dwór, że codziennie zakładał plecaczek i maszerował ze mną na klatkę.
Ulubione buciki pod paszkę i nie było dyskusji.
Obecnie i plecak i trampki z ZARY [za 15zł !! o.O] są jego nieodzownymi atrybutami przy wyjściu. Na równi z rowerkiem.
Jak tu żyć, skoro dwulatek próbuje już mną rządzić??
Nie sadziłam, że to tak szybko nastanie ;))

SHARP AQUOS – ARCOP  TU
 
  • Udostępnij

23Komantarzy

  1. Anonymous mówi:

    Aniu, bardzo fajny post!<br />Ja niestety jestem uzależniona od TV, moja córka ma trzy latka i też uwielbia oglądać. Twój post mnie bardzo zainspirował i też podejmę próbę odłączenia się – zobaczymy z jakim skutkiem :)<br />Ewelina

  2. Anonymous mówi:

    Ja przez kilka lat nie oglądałam ( i to z własnego wyboru) i nie czułam się z tym jakoś źle 🙂 Nie oglądałam dopóki nie wprowadziłam się do mojego obecnie już męża. <br />U niego niestety gra prawie, że non stop, nawet czasami jak siedzi w 2gim pokoju i gra. Ja w tym momencie dostaje za przeproszeniem k**cy, ale na zwrócenie uwagi z reguły słyszę, że wyszedł tylko na chwilę i zaraz będzie oglądał

  3. Retromoderna mówi:

    Mój syn ogląda bajki, ale właśnie tak jak u Ciebie wyselekcjonowane-czasami sporo naraz, no ale cóż. Głównie jest to w okresie zimowym lub kiedy jest wyjątkowo brzydka pogoda. Natomiast też bardzo lubi się bawić na świeżym powietrzu lub tez i gdzieś pojechać. Mamy tez gry na komputer-ale tylko edukacyjne-min. nauka liter, miesiące, proste zadania matematyczne, o zwierzętach-moim zdaniem są fajne.

  4. Urwisowe Love mówi:

    U nas TV gra od rana do wieczora ,na kanale CBBC 😉 w między czasie Toy Story1/2/3, Cars1/2, Król Lew1/2/3….i wiele wiele innych pięknych bajek dla dzieci. Raz przełączył na inny program CbbC dla starszych dzieci gdzie lecą bajki ninja i takie tam, chwilke popatrzył i przełaczył spowrotem na swój ulubiony program 😉

  5. guuuffy mówi:

    koszulka jest rewelacyjna 😀

  6. Mini i Maxi mówi:

    U nas to z reguły bajki lecą, które nie zawsze są oglądane ważne żeby &quot;coś&quot; grało w tle 🙂 Co do Reksia mam mieszane uczucia ;/ Jakiś odcinek temu tata tego chłopca chciał sprać gęś pasem i jakoś mnie to odrzuciło 🙂 I okładanie miotłą było, już nie pamiętam, ale nie oglądamy 🙂 Młody lubi jeszcze &quot;Kręciołkowo&quot;, &quot;Nina musi siusiu&quot; czy &quot;Snapatusie&quot; 🙂 Tylko

  7. Mini i Maxi mówi:

    Aaaa i najważniejsze, jakoś oglądam seriale czy filmy tylko w internecie 🙂 Bo w odpowiedniej dla mnie porze! 🙂

  8. Anonymous mówi:

    Niedźwiedź w dużym niebieskim domu 😉

  9. Mira mówi:

    Urwisowe Love, a Wy całymi dniami tylko bajki oglądacie? 😀

    1. Urwisowe Love mówi:

      No tak było ,że gdy włączaliśmy TV to leciały bajki. 😉

  10. InspiracjeOnline mówi:

    Uważam, że da się życ bez TV! Od przeprowadzki też nie mamy TV i dajemy radę, nie czujemy nawet potrzeby (chociaż pewnie kiedyś odpuścimy i kupimy;))<br />A ja mam sentyment z dzieciństwa do &quot;Małej Syrenki&quot; 🙂 moja ukochana bajka;)

  11. Gdynia kwatery mówi:

    Często spędzamy czas dłużej przy telewizorze niż przy innych czynnościach które powinny odgrywać w naszym życiu rolę pierwszoplanową. Małe dzieci bardzo łatwo uzależniają się od telewizora co może być nie bezpieczne w kontekście długofalowym :(.

  12. mysza mówi:

    u mnie telewizor co prawda w salonie stoi ale czasem nie włączamy go nawet przez kilka dni..teraz w internecie można znaleźć wszystko,i wiadomości i obejrzeć ulubiony serial więc w sumie telewizor nie jest już tak potrzebny jak dawniej.. :)<br />polecane bajki znam i sama chętnie je oglądałam gdy mój syn był na etapie bajek..

  13. Kasia – mama Mateusza mówi:

    Koszulka boska. Rewelka!

  14. Anonymous mówi:

    U nas w porę letnią czy też nawet wiosenną tv stoi praktycznie tylko na ozdobę ;p<br />Jest wtedy dużo spacerów na świeżym powietrzu,dużo innej rozrywki.<br />Jesienią i zimą to już trochę gorzej,bo gdy za oknem wieje,zimno,szybko ciemno,a w domu totalna nuda,więc zdarza się dość często oglądanie :)<br />a z bajek to nasz synek ogląda Dorę i Diego,Umizoomi,Tom i Jerry,Myszka Miki,a ostatnio

  15. lavinka mówi:

    Byłam dzieckiem telewizji. Dzieckiem przyklejonym do telewizora, awantury były codziennie. Czytałam książki i w tle musiał lecieć film. Z czasem albo mi się opatrzyło, albo spadła jakość – suma sumarum całą rodziną najpierw odpuściliśmy kablówkę, a gdy zlikwidowali nadajnik na Pałacu Kultury – przeszliśmy na internet. Minęło kilka lat i odzwyczaiłam się do końca. Niemałż nie oglądał dużo dłużej

  16. Anonymous mówi:

    Jakoś tak u nas wyszło, że tv jest 🙂 ale jest włączony rano gdy leci Dora (ulubiona ostatnio Witka bajka) a potem zawsze Witek ogląda Reksia bądź Bolka i Lolka ale to max 20 minut. Potem mu przełączam na jakieś tiwien24, oglądam szybkie wieści czytaj pogodę :D. potem go wyłączam bo jakoś tak mnie wkurza 😀 wieczorem dopiero Tata Witka ogląda fakty i jakiś film :)<br />Wiola 🙂

  17. greeneyekitty22 mówi:

    o ja! tak bym nie mogła..u nas zawsze &quot;coś w tle musi lecieć&quot;..cisza mnie przeraża :/

  18. Mamine Skarby mówi:

    No to niezły odwyk :)<br />U nas by raczej nie przeszło ale nie z tego względu, że non stop telewizor musi działać. Mamy raczej wyznaczone pory, kiedy go włączamy: wiadomości, ulubiona bajka Laury. A praktycznie cały czas u nas w tle radio leci.<br />A tak w ogóle to podziwiam, bo na pewno więcej pozytywów z takiego odstawienia telewizji niż negatywów 🙂

  19. miniman life mówi:

    my rzadko tv oglądamy…raczej Piotruś woli oglądać bajki na laptopie- chociaż coraz częściej skracam mu ten czas…nie chce aby siedział kiedyś godzinami…

  20. Monika Mo mówi:

    Ja jakoś nigdy nie byłam uzależniona od TV, nigdy nie oglądałam go za dużo, w dorosłym życiu nigdy nie kupowałam telewizora do swoich mieszkań, pamiętam że raz telewizor był na stanie, to go demonstracyjnie wynieśliśmy przed blok żeby ktoś bardziej potrzebujący mógł sobie zabrać do domu.

  21. Matka Dzika mówi:

    U mnie w domu telewizora nie ma już dobre 6 lat. Jeszcze panną byłam i się z domu wyprowadziłam, funduszy na TV nie było, bo to jednak drogie a przecież za coś żyć trzeba. Do dnia dzisiejszego potrzeby posiadania TV nie mam. Jako rekompensatę mamy lapka 18&quot; z dostępem do netu. Jak mam ochotę coś obejrzeć to tak jak piszesz kiedy chcę i ile chcę. Dziecku bajki selekcjonuję. Jak miał 2 lata to

  22. Milena_warszawa mówi:

    Trafiłam na tego bloga kilka dni temu i widzę, że podejmowane są na nim tematy bliskie mojemu spostrzeganiu świata. Ja lubię oglądać TV i nie wiem, czy umiałabym całkiem zrezygnować z oglądania, ale jestem wielka przeciwniczką oglądania programów, które są o niczym, nie edukują, a są jedynie bezmyślną rozrywką. Widzę po moim siostrzeńcu, że puszczanie bajek jedynie w TV źle na niego działa. Lepiej się bawimy sami tworząc bajki. Dziewczyny, czy trafiłyście już na stronę Bajkotwory? Bo widzę, że wiele z Was jest zainteresowanych kreatywnym spędzaniem czasu z dzieckiem. A ta aplikacja pozwala tworzyć bajki on-line. Wystarczy zaledwie 15 minut, aby zrobić bajkę z dzieckiem zamiast spędzać kolejną godzinę przed TV.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.