Krótka historia o TRUDNYCH powrotach

Opublikowano

Powroty bywają CIĘŻKIE! Zwłaszcza te do przedszkola i szkoły! Jeśli dodatkowo owiane są zmianami to bywają one wyjątkowo trudne. Zmiany są niestety częścią naszego życia. Ja zmian nie lubiłam. Zresztą nadal nie lubię. Szkoła była dla mnie jedną wielką traumą i porażką. Zwłaszcza w czasach kiedy wszystkim, wszystkiego na wszystko brakowało – a ja rok szkolny zaczynałam w za dużych ubraniach od cioci z Ameryki. Ja wiem i ja zdaję sobie sprawę z tego, że ubrania i gadżety to tylko dobra materialne, tak naprawdę nie istotne w życiu. Oczywiście są wartości wyższe i ważniejsze. I to nie ulega wątpliwości. Wątpliwości pojawiają się dopiero wtedy, gdy wracają wspomnienia. A wspomnienia te z młodych lat bywają trudne i wstydliwe. Zwłaszcza, gdy tak nieistotne kwestie jak ubiór, mają wpływ na tor naszych wspomnień. Pamiętajmy, że dzieci okrutne są i jeśli chodzi o wyśmiewanie kolegów – nie znają granic. Wiedzę tę przypominają mi sukcesywnie i dobitnie dzieci w wieku Karola na dziedzińcu i placu zabaw. Ten bezstresowy czas zabawy, skończył się bezpowrotnie. Teraz zaczyna się etap przezwisk i wyścigów, które to dziecko jest w czym najlepsze.

Po swoich doświadczeniach z dzieciństwa ucinam takie zachowania w zarodku. Mój syn na szczęście wie, że pomoc i szacunek są najważniejszymi wartościami w życiu. Przechwałki są tematami, które na szczęście go nie kręcą. Resztę jeśli tylko będzie nas stać – zapewnią mu rodzice. Podobnie jest z ubiorem. Na co dzień nie zwracam na to zbyt dużej uwagi. Nie chce po prostu, żeby „odstawał”. Nadal stawiam na jakość i fajny design. Święcące buty to +100% do lepszego samopoczucia dziecka 😉 Marzył o nich już od roku! Ja nie będąc ufna wszechobecnym chińskim markom zalewającym nasze sklepy, wolałam poczekać. Poczekać, aż w 100% będę pewna zakupu. I jestem!!! Jestem tak bardzo pewna, że dziewczyny z -> TEGO <-  sklepu sprowadzają właśnie dla nas ten sam model, tylko w kolorze czarnym 🙂 Natomiast białe spodnie to zakup sprzed dwóch lat. Tak, junior w nich biega często i gęsto a pomimo tego trzymają się nieźle! I to wszystko zasługa TEGO cuda! Marynarka to znowu Hit -> TEGO <- sklepu. Z marką Mayoral jest taki drobny, techniczny problem, że zawsze trzeba u nich robić zakupu z wyprzedzaniem. Zimowych kurtek jeśli nie kupiłam w sierpniu, nie było szans już dostać! Marka ma swój własny marketing, który nie jest najłatwiejszy do ogarnięcia dla szarego zjadacza chleba. Niestety mają świetną i bardzo wysoką jakość ubranek, którą ja sobie bardzo cenię. Tym samym dziewczyny z BABY LUX wyszły na przeciw i na naszym Kieleckim rynku, ubrania Mayoral SĄ JUŻ DOSTĘPNE OD RĘKI! Nie trzeba czekać i zapisywać się na listę oczekujących!!!! Oczywiście, ilość i rozmiary są ograniczone, ale SĄ dostępne BEZ zapisów, co w przypadku Mayoral nie jest takie łatwe 😉

Tym oto sposobem widzicie dzisiaj juniora w wersji elegancko – sportowej!

Tę wersję właśnie najbardziej lubię 😉

 

Buty i marynarka – T U T A J

zdjęcia – MARCIN JAROSŁAW BIAŁEK

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Udostępnij