Labone

Opublikowano

Ostatnie 3 mc nie służą mi w ogóle. Zmęczenie, nerwy, duże ilości łez. Sprawy których generalnie na blogu nie widzicie, bo w 90% moje oczy schowane są za okularami i to nie zależnie od pogody. W innym wypadku nie byłoby szans na dalsze prowadzenie bloga w standardowej formie, bo zwyczajnie jest to nie mój czas. Jestem na etapie, gdzie widzę jakie piętno odcisnęły na mnie wydarzenia tego roku i jest to moment, w którym choć minimalnie muszę zacząć dbać o siebie. Łez niestety nadal nie jestem w stanie zatrzymać, jednak staram się znaleźć najlepszy sposób z możliwych na moją zajechaną cerę. Szukałam już dłuższy czas idealnego kremu, porównywalnego do tego z jadu żmij o którym kiedyś pisałam. Po 3 tyg mogę chyba opublikować wpis o produkcie z którego naprawdę jestem zadowolona. Jeśli macie problem ze zbyt suchą, ściągającą się cerą. W dodatku szarą i zmęczoną, to produkty o których dzisiaj pisze są przeznaczone dla Was!

Długotrwale i intensywnie nawilżający krem do twarzy przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, odwodnionej, pozbawionej blasku i elastyczności. Zawiera on specjalnie dobrany, selektywnie działający kompleks składników o silnym działaniu nawilżającym: mocznik, sól sodową PCA oraz substancje cukrowe będące doskonałymi humektantami. Naturalne oleje oraz emolienty uzupełniają niedobory lipidów w naskórku odżywiając skórę, zapewniając jej miękkość i gładkość. Dzięki zawartości ekstraktu z zielonej herbaty skóra jest chroniona przed działaniem wolnych rodników, odzyskuje zdrowy, promienny wygląd. Niacynamid (witamina B3) wyrównuje koloryt oraz pobudza produkcję kolagenu i elastyny działając przeciwzmarszczkowo. Lekka formuła kremu idealnie i szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na powierzchni skóry. Doskonale sprawdza się jako aktywna baza pod makijaż – stosuję i potwierdzam Wam to w 100%!

Natomiast N°1 Coenzyme Q10 to odpowiedź na potrzeby tych z Was, które w kompleksowy sposób chcą zadbać o swoje zdrowie i wygląd. Głównym składnikiem jest ubichinon, zwany także koenzymem Q10, który w naturalny sposób jest produkowany przez organizm ludzki i pełni kluczową rolę w wytwarzaniu energii dla każdej komórki – jest niezbędnym składnikiem mitochondrium, czyli „elektrowni” ludzkiego ciała. Jednak zła dieta, stres, infekcje czy zażywanie niektórych leków przyczyniają się do zmniejszenia jego ilości. Niski poziom tej substancji może zaburzyć pracę wszystkich narządów, w szczególności serca, a w konsekwencji doprowadzić do niewydolności mięśnia sercowego. N°1 Coenzyme Q10 to także sprzymierzeniec w walce o piękną i jędrną skórę. Ubichinon pełni bowiem jeszcze jedną ważną rolę w organizmie – powstrzymuje ubytek kwasu hialuronowego i kolagenu, dzięki czemu przeciwdziała utracie jędrności skóry, a co za tym idzie, spowalnia proces starzenia. Temat testuje, na ten moment widzę znaczną poprawę zarówno na twarzy jak i przy włosach. Mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień efekt będzie coraz lepszy 🙂

 

 kosmetyki dostępneTUTAJ

zdjęcia – Ania Michałek „FOTO NA OBCASACH

Zdjęcia do wpisu wykonała cudowna, zdolna i bardzo utalentowana Ania. Oaza spokoju i pozytywnych wibracji 🍭🍭 Zajrzyjcie -> KONIECZNIE TUTAJ <- warto 💛

imgp8712_1simgp8695_1simgp8697_1dimgp8693_1simgp8691_1simgp8690_1simgp8689_1simgp8688_1imgp8686_1simgp8682_1simgp8699_1simgp8730_1s

  • Udostępnij

17Komantarzy

  1. Ola (czescmnie.pl) mówi:

    Zaciekawiłaś mnie tymi produktami! Koniecznie muszę wypróbować na sobie 🙂

    1. Anna Sławeta mówi:

      Krem na dzień – dla mnie mistrzostwo 🙂

  2. Kasia mówi:

    Tylko, że to są kosmetyki dość drogie jak na osoby, które nie zarabiają;) i istnieją dość inne wydatki, ważniejsze. To nie jest hejt ani nic w Twoją stronę, cieszę się, ze dzielisz się z Nami swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami jeśli chodzi o nowe produkty. Tylko jak wspomniałam, niektóre ceny są zbyt wysokie. Więc może jakiś konkurs związany z tą marką można zrealizować?
    Pozdrawiam

    1. Anna Sławeta mówi:

      Zapytam – zobaczymy 🙂
      Co do cen….raczej standard. W dostępnych drogeria cenny są sporo wyższe
      Niestety nauczyłam się już, że za jakość trzeba zapłacić…

  3. Anonim mówi:

    Od dawna szukam kremu pod oczy, który choć w małym stopniu zniwelowałby moje sińce pod oczami i nawilżył skórę. Mogłabyś mi coś polecić?

    1. Anna Sławeta mówi:

      Dam znać, sama szukam bo od sierpnia nie mogę sobie z tym problem poradzić 🙁

  4. Aleksandra – CZĘŚĆ MNIE mówi:

    Pierwszy raz słyszę o tej marce. Zaciekawiłaś mnie tymi kosmetykami! 🙂 🙂

    1. Anna Sławeta mówi:

      Spróbuj, warto 🙂

  5. Karolina mówi:

    Kosmetyki faktycznie drogie aczkolwiek jestem zdania, że lepiej kupić jedną a porządną rzecz niż kilka przeciętnych :))

    1. Anna Sławeta mówi:

      Dokładnie tak! 🙂

  6. Marcelina mówi:

    Nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki, więc nie mogę się wypowiedzieć, aczkolwiek Twoja opinia brzmi zachęcająco.

    1. Anna Sławeta mówi:

      Spróbuj, warte ceny. Krem na dzien to mistrzostwo 🙂

  7. Magdalena mówi:

    Muszę koniecznie zakupić.Ciekawy opis 😉

    1. Anna Sławeta mówi:

      🙂

  8. MARYSIA mówi:

    A ja kupiłam krem na dzień od LAB ONE 🙂 i potwierdzam, że produkty są świetne. Zachwycają nie tylko swoim opakowaniem ale również konsystencją, która znajduje się wewnątrz. Ich produkty nie są zbyt tanie ale dzwoniłam do nich i pytałam czy jeśli zrobię większe zakupy to otrzymam jakiś rabat i Pani z biura mi powiedziała, że ich produkty mają „punkty przeliczeniowe” i jeśli zaloguję się na stronie i zrobię zakupy za min 250 punktów to otrzymam rabat nawet do 40%. Tak też zrobiłam 🙂 Kupiłam krem zamiast za 369 zł za 222 zł 🙂 Żeby spełnić to kryterium zamówiłam jeszcze Silk therapy za 162 zł – jest to jedwab do włosów, doskonale odżywia włosy i je wygładza. Na te jesienne dni, które są przed nami jest idealna! Zakochałam się w ich produktach <3 Na pewno kupię ich więcej 🙂

    1. Anna Sławeta mówi:

      Super! Nawet o tym nie wiedziałam! Dla mnie krem to nr jeden 🙂

  9. Marta mówi:

    Trafiłam przez przypadek na Twój wpis i po przeczytaniu weszłam na ich stronę. Kosmetyki są faktycznie nie na każdego kieszeń, ale udało mi się wyczytać, że jak ktoś kupi produkty za 250 punktów, to ma się rabat. Nawet do nich zadzwoniłam i zapytałam, czy tak jest i skąd te punkty… wiem tyle – każdy produkt ma okresloną liczbę punktów. Kupując kilka produktów, punkty się zliczają i wtedy są zupełnie inne ceny. I serio się opłaca.
    Ja zamawiam krem dla siebie i dla mamy – jest dużo taniej!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.