Lookbook po mojemu

Opublikowano

Czasem bo czasem ale jednak niekiedy, zdarza i mi się nieco zaszaleć! Wziąć wolne w pracy tylko po to, żeby biec skoro świt do drugiej. Generalnie to tak pół żartem, pół serio 🙂

Że waga u mnie nie sięga jeszcze sumo. Że w rozm 36 jeszcze jako tako potrafię swoje ciałko upchnąć – a wiadomo że tego kochanego nigdy za wiele. Że marzenia z młodości zweryfikowało życie i modelką z pierwszych stron gazet nigdy nie byłam i nie będę, to czasem poszaleję blogowo. Że twarz nie ta i starość zagląda przez ramię, to trzeba się śpieszyć z takim małymi szaleństwami. A co mi tam! Lookbook dla firmy Xana. Miało być mocno w mim stylu. W tym klimacie, który widzicie na insta. Miało być tak, jak JA pokazuje Wam swoje postrzeganie looków na co dzień. Wydaje mi się, że wyszło całkiem FAJNIE jak na pierwszy raz 🙂

Tym samym wiadomo!! Jesień się zbliża a ja zareklamuję SIEBIE we własnej osobie, jeszcze jako MODELKA przed 30stką. W kwiecie wieku! Póki jeszcze wciskam swój tyłek w rozm 36 a cellulit nie wypływa mi uszami!

Wiecie, jak coś – walcie jak w dym 🙂

 

  • Udostępnij