ŚLUB ZA GRANICĄ – BAJECZNE SANTORINI

Opublikowano

Opowiadamy historię NASZEGO ŻYCIA…

Kochani moi, dzisiaj chciałam Wam pokazać a raczej chciałam się Wam pochwalić tym, czym ostatnio tak mocno Was zaskoczyłam 🙂 Obok dnia, w którym po raz pierwszy trzymałam synka w ramionach, to właśnie ten dzień jest najcudniejszym dniem mojego życia! W naszym, bo to spełnienie NASZYCH marzeń. Ostatnio małą „zajawkę” tematu widzieliście -> TUTAJ <- . Dziś chciałam Wam pokazać ten sam dzień z nieco innej strony, bardziej profesjonalnej. Chciałam też odpowiedzieć na kilka pytań, którymi w ostatnim miesiącu mnie zasypałyście 😉

  • Dlaczego zdecydowaliśmy się na ślub w Grecji?

Żadne z nas nie marzyło o wielkim ślubie w Polsce na 300 osób hołdując zasadzie „postaw się a zastaw się’. Marzyliśmy o ślubie dla siebie, nie dla ludzi. Zawsze znajdzie się ktoś komu „coś” nie będzie odpowiadało na przyjęciu…..tym sposobem mamy cudowne wspomnienia ślubu marzeń w przepięknej scenerii oraz bez zbędnego stresu 😉

  • Jak to wszystko zorganizowaliście? Ile to kosztowało?

Nas akurat wyniosło to „drożej” niż standard. Powód był błahy, niestety jednak odczuwalny…..akurat 3 maja – data ślubu – był jeszcze czasem „przed sezonem”. Zatem wszystko (bilety, hotel, transfer) musieliśmy opłacić osobno. Tak czy inaczej, wyniosło nas to nadal mniej niż ślub jaki organizowalibyśmy w Polsce, nasza rodzina jest dość duża 😉

  • Kiedy odbył się ślub? Czy długo się do niego przygotowywaliście?

Ślub odbył się dokładnie 3go maja. Z kolei 5go maja mieliśmy kolejną już rocznicę zaręczyn, a 6go maja nasz synek miał 4 urodziny 🙂
Przygotowania zaczęliśmy pod koniec ubiegłego roku…wtedy to wykonałam pierwszy telefon do Lidii i chwile później rezerwowaliśmy już termin. Uczciwie natomiast muszę powiedzieć, że było to już za późno. Większość terminów była już zarezerwowana, jakieś 90%. Co za tym idzie, wybór balkonu był już mocno, mocno, mocno ograniczony.

  • Czy było również „wesele/kolacja/obiad” po ceremonii?

Po ceremonii udaliśmy się do restauracji Pyros/Pyrgos (?) na rodzinną mini kolację. Piękne miejsce z cudownym widokiem i genialną kuchnią. Tam spokojnie mogły opaść emocje a my mogliśmy nacieszyć się w pełni tym magicznym dniem.

  • Czy spotkaliście się z jakimiś komplikacjami po drodze?

Komplikacje zawsze się znajdą, zwłaszcza jeśli chodzi o bilety i hotel. Zawsze też trzeba pamiętać o dodatkowych kosztach, te chyba przed wylotem zawsze się mnożą, niestety 😉 Dodatkowo Santorini jest wyspą „trudną” dla małych dzieci. Im bliżej było do wylotu tym więcej było we mnie strachu odnośnie juniora. Cała wyspa jest dość niebezpieczna, zwłaszcza dla młodych łobuziakòw. Liczne balkony, uskoki oraz schody bez zabezpieczeń nie sprzyjają małym odkrywcom. Dlatego po konsultacjach z Lidią, wybraliśmy najbezpieczniejszy rejon i hotel Santo Miramare, położony na samym dole wyspy tym samym sąsiadujący bezpośrednio z plażą. I to właśnie był strzał w 10tkę, miejsce idealne dla dzieci!

  • Czy rodzina miała może Wam za złe, że nie było ich na Waszym ślubie?

Rodzina? Chyba nie. Nie wnikaliśmy w sumie w temat. Rodzice – pewnie delikatnie tak. Natomiast nasz wiek oraz przeżycia jakie mamy za sobą, chyba nauczyły ich już, że z nami nigdy nie było łatwo i standardowo 🙂 Teraz chyba cieszą się tak samo jak my. Na początku każdy był w ciężkim szoku, nie do końca rodzice rozumieli nasz wybór i to, że robimy coś z myślą o sobie. Że spełniamy własne marzenia. Tak naprawdę to „nowa” droga w Polsce jaką obierają młode pary. U nas to jeszcze temat niszowy. Takie śluby mają przed sobą dużą przyszłość. Nie zawsze natomiast będą spotykać się ze 100% zrozumieniem otoczenia.

  • Co Was najbardziej urzekło w tym całym wydarzeniu? 🙂

Klimat. Wyspa. Śnieżno białe domki. Śnieżno biały balkon. Cała atmosfera, której niestety odpisać się nie da. Skrawek tego widać na zdjęciach. Ja należę do osób u których emocje zawsze biorą górę. Na prywatnym filmiku zostało to niestety zarejestrowane 😉 Na szczęście były to łzy szczęścia i tego, że mogliśmy spełnić swoje marzenia. Dodatkowo cały ślub był tajemnicą. Poza najbliższymi osobami nikt o tym wydarzeniu nie wiedział 🙂

  • Co by mogłabyś doradzić innym parom, które marzą o ślubie za granicą?

Aby spełniały marzenia. Zaraz po opublikowaniu zdjęć ze ślubu, zostałam wręcz zasypana pytaniami jak to? dlaczego tak? Dziewczyny pytały jak to zrobić, bo one też marzą o ślubie z bajki a nie mają pojęcia jak się za to zabrać. Najbardziej utkwiła mi rozmowa z jedną z czytelniczek, która ma marzenia…ale te marzenia weryfikują rodzice i obowiązek. Pisała, że jest bardzo rozdarta bo ślub za rok a wesele na 200 osób jest sprzeczne z jej pragnieniami, ona marzy o ślubie kameralnym. Smutne jest to, że młode pary robią to co nakazuje zwyczaj, zapominając o sobie. Marzenia są po to aby je spełniać.
Czasem trzeba zaczekać, tak jak my…kila lat. Natomiast jeśli ma się tylko możliwość, najpierw trzeba myśleć sobie. Ślub bierze się raz. A ten dzień powinien być taki jak my sobie wymarzymy, nie jak sobie wymarzy ktoś obok nas. Nikt za nas życia nie przeżyje. Natomiast jedną radę mogę dać tym, którzy są już w trakcie realizacji marzeń….dopytywać o wszystko.  Nawet o najmniejszy szczegół. Bo w natłoku zdarzeń coś można pominąć a to nie są wbrew pozorom małe koszta 😉

  • Czy są jakieś minusy takiego ślubu?

Jeśli ktoś chce, na pewno jakieś znajdzie 😉 Minusów nie znaleźliśmy, choć długo zastawialiśmy się nad tematem 🙂 Na bardzo upartego, jedynym minusem jaki można tutaj znaleźć to koszta. Niech nikt z Was nawet nie myśli, że ślub za granią (kameralny) zwróci się młodej parze 😉 Koszta w porównaniu z ilością osób są nieproporcjonalne. Zatem jeśli ktoś chce na własnym ślubie „zarobić” to nie jest to opcja dla niego 🙂

 

Organizacja ślubu – Lidia 5 EVENTS – Architekci ślubów marzeń 😉 

Sesja ślubna autorstwa Eli Barteczko.

 

ar_001 ar_002 ar_003 ar_006 ar_011 ar_012 ar_014 ar_016 ar_017 ar_020 ar_021 ar_022 ar_029 ar_031 ar_035 ar_043 ar_049 ar_050 ar_068 ar_070 ar_073 ar_074 ar_075 ar_082 ar_084 ar_098 ar_099 ar_101 ar_102 ar_103 ar_104 ar_111 ar_113 ar_115 ar_116 ar_120 ar_127 ar_129 ar_130 ar_132 ar_133 ar_138 ar_139 ar_141 ar_145 ar_165 ar_168 ar_169 ar_171 ar_176 ar_179 ar_181

Zapisz

  • Udostępnij

35Komantarzy

  1. Marlena mówi:

    Nie mogę się napatrzeć! Ślub spektakularny i nie dziwie się, że odbił się w Kielcach tak dużym echem 🙂

    1. Anna Sławeta mówi:

      Bardzo mi miło, dziękuje 😉

  2. iwona mówi:

    Zdjęcia przepiękne!! Oglądam.. oglądam i tak w koło!! Wy zjawiskowo wygladaliscie i muszę przyznać extra pomysł!!

    1. Anna Sławeta mówi:

      Kochana, dziękujemy 🙂

  3. Małgosia mówi:

    Bajka, istna bajka. Zazdroszczę, mi już nie będzie dane a efekt i wspomnienia niesamowite 😉

    1. Anna Sławeta mówi:

      Małgosiu, zawsze możesz zrobić rocznice w tak pięknym miejscu 🙂 nic nie stoi na przeszkodzie 😉

  4. NAOBCASACH mówi:

    super zdjęcia :* pozdrawiam

    1. Anna Sławeta mówi:

      :* :* :*

  5. Czytelniczka mówi:

    Ania co to za model sukienki? Robi piorunujące wrażenie!

    1. Anna Sławeta mówi:

      To szyta sukienka na miarę, model podobny do Pronovias 😉 Już powstają jej kopie, więc pewnie niedługo będzie niestety ogólnie dostępna – nad czym ubolewam

  6. Karolina mówi:

    Pięknie! Zawsze będę trzymać kciuki za tych, którzy mają odwagę odejść od utartych schematów. Dużo radości! :*

    1. Młoda mówi:

      Ja również! Szkoda, że samej brak mi odwagi 🙁

      1. Anna Sławeta mówi:

        Dziewczyny buziaki :*

  7. Kate mówi:

    Nie mogłam się już doczekac tego wpisu 😉 cudnie to wszystko wyglądało 😉

    1. Anna Sławeta mówi:

      Bardzo nam miło, dziękujemy 🙂

  8. Izabella mówi:

    Zdradzisz jaki koszt dokładnie ?

    1. Anna Sławeta mówi:

      Zapraszam na prv 😉

  9. hALINKA mówi:

    Wracam i wracam i wracam i ciągle wracam do tego wpisu. Najpiękniejszy ślub jaki widziałam

    1. Anna Sławeta mówi:

      Cudnie, dziękuję <3

  10. Irmina mówi:

    Lidia odwaliła kawał dobrej roboty, ślub z najwyższej półki 🙂 Wglądaliście perfekcyjnie, a zdjęcia przepiękne. Cudnie się to ogląda

    1. Anna Sławeta mówi:

      Bardzo nam miło 🙂

  11. Gosiaczek mówi:

    Mogłabyś dać namiar na sukienkę? Niesamowita !

  12. Iwona mówi:

    Wracam już kolejny dzień do tych zdjęć. Są cudowne i widać na nich Waszą miłość 🙂
    Pięknie wyglądałaś a suknia to majstersztyk

    1. Anna Sławeta mówi:

      To szyta sukienka na miarę, model podobny do Pronovias 😉 Już powstają jej kopie, więc pewnie niedługo będzie niestety ogólnie dostępna – nad czym ubolewam

  13. Znajoma mówi:

    Bajecznie, zazdrość mnie zżera 🙂
    Chciałabym namiar na sukienkę, jest taka możliwość?

    1. Anna Sławeta mówi:

      Niestety nie, to jedna jedyna sztuka na ten moment 🙂 Była szyta na miarę, model podobny do pronovias 😉 Już powstają jej kopie więc pewnie niedługo będzie ogólnie dostępna nad czym ubolewam

  14. Kaśka mówi:

    Piękna suknia , jesli mogę spytac o koszt uszycia sukni ślubnej to ile Pani wyszło ? Nie mogę sie napatrzeć , sama mam szyta na miarę ale za cenę mojej 3000 to chyba jedna trzecia tej pięknej ❤️

    1. Anna Sławeta mówi:

      Kasiu, nie było aż tak drogo 🙂 Nie lubię publicznie rozmawiać o pieniądzach więc jak coś zapraszam na prv 🙂

  15. Patrycja mówi:

    Piękne zdjęcia! Cudowny ślub! Wyglądałaś zjawiskowo!!! Gratulacje i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!! Też brałam ślub w maju 🙂 Tyle, że w Polsce 😉

    1. Anna Sławeta mówi:

      Majowe dziewczyny 😀 Dziękujemy i wzajemnie :*

  16. Edith mówi:

    Coś niewiarygodnego… Urzekło mnie wszystko, jestem pod wrażeniem. Zdjęcia i cała oprawa, niebanalnie i klimatycznie! 😍
    Zastanawiam się dlaczego wcześniej Pani nie znalazłam Pani Anno😌 Od dziś zamierzam tu być stałym bywalcem!😘

    1. Anna Sławeta mówi:

      Kurczę! Dziękuję serdecznie i zapraszam do nas częściej 🙂

  17. Ola mówi:

    Pieknie! Super pomysl. My wzielismy slub w sumie troche pod naciskiem rodziny, bo bylam w ciazy. Jednak troche na zlosc nie zgodzilam sie na koscielny. To byla najlepsza decyzja. Teraz po 3 latach od slubu cywilnego, wzielismy slub koscielny. Tylko dla nas, w naszych ukochanych tatrach gdzie jezdzimy co roku odkad sie poznalismy. Tylko my i swiadkowie, w tajemnicy przed rodzicami. Pozniej sesja z dziecmi (1 i 3 lata wiec nie byli z nami w kosciele). To byla najlepsza decyzja, mamy piekna pamiatke w postaci zdjec 🙂
    I tez jestem zdania ze to ma byc nasz dzien a nie rodziny, ktora czesto ma inne oczekiwania niz nasze.
    Szczescia!

    1. Anna Sławeta mówi:

      Oluś dziękuję bardzo !!!! Mnie teraz perspektywy czasu jest nieco żal, bo maj jak sie okazało był ciężkim miesiącem dla mojej rodziny i teraz czasem mi przykro, że w tym czasie gdzie ja cieszyłam się ślubem – tata walczył o życie. Tak naprawdę nic tego nie zapowiadało 🙁 Tak czy inaczej jest za spełnianiem marzeń. Za robieniem ślubu pod siebie, nie pod rodzinę czy znajomych. Po osąd publiczny. My rodzicom o decyzji powiedzieliśmy w święta i tak też ich zaprosiliśmy na ślub. Dla całej reszty była to totalna tajemnica 😉 Najtrudniej, jako osobie aktywnej w social było mi to trudno utrzymać w tajemnicy – ale tak właśnie chciałam. Z zaskoczenia 🙂

      Całuję i powodzenia :*

  18. Alicja mówi:

    Przepiękne miejsce, przepiękni Wy 😍
    Ania Ty i Twoja kreacja hipnotyzujecie, nie mogę przestać oglądać tych zdjęć … Cudownie.
    Życzę wam szczęścia i wytrwałości <3

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.